⛵ Wschodnie wybrzeże Peloponezu – Astros, Kiparissi, Monemvasia. Nasze sekretne miejsca
Najpiękniejszy, niedoceniony szlak Grecji. Idealna kontynuacja po Zatoce Argolidzkiej
Jeśli masz za sobą Zatokę Argolidzką — spokojną, miękką, rodzinną — i chcesz popłynąć dalej, to właśnie tu zaczyna się Grecka Przygodowa Klasa Premium. Trasa z Astros do Monemvasi jest jak drugi rozdział tego samego rejsu: wciąż piękny, ale bardziej majestatyczny, dzikszy, pełen historii i miejsc, o których mało kto pisze.
To nie jest Morze Egejskie w wersji „hotelowej”.
To wschodni Peloponez — kraina starych dialektów, twierdz Franków, potężnych gór Parnonu i wiosek, które przez stulecia były odcięte od świata.
A my — podczas rejsów Fun&Flow i Tata na Mazury — łączymy Argolidę ze Wschodnim Peloponezem, skacząc ze wschodu na zachód, stojąc w najlepszych zatokach, wchodząc w fiord Gerakas i kończąc w legendarnym mieście Monemvasia.
To trasa, którą można przeżyć tylko z pokładu jachtu lub katamaranu. I to jest jej największa magia.
⚓ Najpiękniejsze miejsca wschodniego Peloponezu
Nasza sprawdzona trasa: Astros → Tyros → Sambatiki → Leonidion (Plaka) → Fokianos → Kiparissi → Gerakas → Monemvasia
🏰 Astros – Castello Della Estella i nocne wiatry
Astros na pierwszy rzut oka wygląda zwyczajnie. Do momentu aż wejdziesz na wzgórze z zamkiem Castello Della Estella — fortecą zbudowaną w 1256 roku przez Franków, o kształcie gwiazdy (stąd nazwa „Estella”). Zaskakuje nie tylko architekturą, ale i historią: twierdza nigdy nie została zdobyta przez Turków, a w jej ruinach wciąż widać pozostałości domów braci Zafeiropoulosów — kupców, którzy w trakcie walk o niepodległość Grecji stworzyli tu tajne centrum dowodzenia.
Z murów zamku rozciąga się widok na całą zatokę i wioskę Paralio Astros, której długa plaża i linia tawern tworzą idealny klimat na popołudniowy spacer. Ale Astros ma też swój żeglarski „pazur”: słynie z nocnych wiatrów katabatycznych, które nocą potrafią osiągać 5-7°B. Port rozbudowano dopiero w 2015 r., ale nadal cumuje się tu świadomie — z pełnym szacunkiem do lokalnych warunków.
To Grecja w wersji lokalnej: promenada, domowa kuchnia, ciepły piasek i zero plastikowej turystyki.
🏖️ Tyros – język tsakoński, jaskinia kochanków i Wielkanoc jak z filmu
Tyros jest miejscem absolutnie wyjątkowym. Nie tylko łagodnym i pięknym, ale przede wszystkim historycznie unikalnym. To jedna z nielicznych miejscowości w Grecji, gdzie do dziś używa się języka tsakońskiego — archaicznego, żywego dialektu greki, sięgającego starożytnej Sparty.
Podczas Wielkanocy fragmenty Ewangelii wciąż czyta się w tym dialekcie — brzmi to jak podróż w czasie.
Nad brzegiem czeka długa plaża, spokojne tawerny i cichy rytm życia. A jeśli popłyniesz milę na północ, odkryjesz plażę Tigani z jaskinią „Furnaka”, zwaną Jaskinią Kochanków — dostępną wyłącznie od strony morza. Między białym żwirem a błękitem wody miejsce to wygląda jak naturalny amfiteatr.
Podobnie jak w Astros, nocą mogą wystąpić potężne, spadowe wiatry z gór Parnonu (szczyt Megali Tourla / Megali Rahi) — wysokiego na 1935 m masywu górującego nad całym regionem. To właśnie Parnon nadaje temu wybrzeżu klimat — monumentalne ściany skał opadają tutaj prosto do morza.
⚓ Sambatiki – wioska, w której nic się nie dzieje… i to jest piękne
Sambatiki (Sabatiki) to idealny przystanek dla osób, które chcą absolutnej ciszy. To jedno z tych miejsc, o których żeglarz myśli: „po co tu płynąć?”, a po godzinie już wie: „dlaczego nikt tu nie przypływa?!”.
Przy brzegu stoją tylko dwie tawerny, pachnie świeżą rybą, a zamiast muzyki słychać wyłącznie fale i cykady. Nie ma tu sklepów ani klubów — wieczór to kolacja nad samą wodą, rozmowy przy winie, kąpiel o zachodzie słońca.
Jedynym zagrożeniem są skały przy wejściu do zatoki…
🧗 Leonidion / Port Plaka – mekka wspinaczy i miasto fioletowych bakłażanów
Leonidion to kulturowe serce regionu. Leży pod monumentalnymi czerwonymi ścianami gór Parnonu, które szczególnie zimą przyciągają wspinaczy z całego świata. To druga po Kalymnos mekka wspinaczkowa Grecji.
Miasto zachowało tradycyjne kamienne rezydencje i własną tożsamość — tu również usłyszysz dialekt tsakoński. Dolina Leonidion była w starożytności znana jako „Ogród Dionizosa”, a do dziś słynie z rolnictwa. Najsłynniejszy produkt? Tsakoński bakłażan — jasno fioletowy, słodki, z białymi paskami, od 1996 roku objęty europejskim certyfikatem.
Najbardziej magicznym momentem roku jest Wielkanoc. O północy setki mieszkańców wypuszczają w niebo świecące lampiony — tradycja licząca ponad 100 lat, która zamienia dolinę w ogromne morze świateł.
Port Plaka jest pięknie położony, ale przy południowym wietrze potrafi zrobić się nieprzyjemnie.
🏖️ Fokianos – jedna z najpiękniejszych plaż Peloponezu
Fokianos to biało–turkusowy sen.
Zatoka otoczona wysokimi ścianami Parnonu wygląda jak sceneria z filmu fantasy. Woda jest mlecznoturkusowa, przejrzysta, a białe kamienie odbijają światło tak mocno, że w słoneczny dzień cała zatoka świeci się jak neon.
To idealny przystanek między Plaką a Kiparissi — jeśli pogoda pozwala, zatrzymujemy się tu zawsze. Jedna z najpiękniejszych plaż całego Peloponezu.
💎 Kiparissi – ukryta perełka otoczona górami Parnonu
Kiparissi to miejsce, które niemal nie istnieje w przewodnikach, a powinno. Jeszcze w 1970 roku prowadził tu tylko stromy szlak górski — poza nim jedyną drogą był… jacht. Dlatego Kiparissi stało się „ostatnią prawdziwą wioską Peloponezu”.
Składa się z trzech osad: górnego Kiparissi, Paralii (nad samym morzem) oraz Metropoli na północy zatoki. Nie ma tu bankomatu, apteki ani stacji benzynowej, ale są ludzie — dawni emigranci, którzy wracają i odnawiają kamienne domy, dzięki czemu miejsce nabiera romantycznego charakteru.
A woda? Najwyższy stopień czystości – 3 gwiazdki, przejrzysta jak szkło, idealna do snurkowania.
Całość otaczają potężne góry Parnonu — masywu o wysokości 1935 m, poprzecinanego stromymi kanałami, który powoduje częste zjawiska spadowych wiatrów. Z morza wygląda to jak gigantyczny mur strzegący wioski.
Tu trzeba być!
🌄 Gerakas – jedyny „fiord” Grecji
Gerakas jest jak sekret, którego Grecja nie chciała nikomu zdradzać.
Wejście wygląda jak szczelina w skałach, a po kilku minutach otwiera się na wioskę ukrytą w lagunie. Wenecjanie nazwali to miejsce:
Porto Cadena — bo wejście blokowano łańcuchem, tak jak w Nafplio,
Porto Delle Botte — bo stąd wysyłano słynne wino Malvasia.
Nad wioską stoją ruiny starożytnego miasta Zarax z cyklopowymi murami, a w zatoce żyje wiele gatunków ptaków wodnych. To miejsce bez plaży, dzięki czemu nie docierają tu tłumy. Port bywa darmowy, a noc jest tu jedną z najspokojniejszych na całej trasie.
🏰 Monemvasia – „Gibraltar Wschodu” i miasto, które nigdy nie upadło
Monemvasia to finał absolutny. Twierdza–wyspa, która została oddzielona od lądu trzęsieniem ziemi w IV wieku n.e. i przez kolejne 1500 lat pozostała niezdobyta. To największa średniowieczna forteca Peloponezu, mieszanka stylów bizantyjskich, weneckich i tureckich, chroniona po dziś dzień przez surowe przepisy Ministerstwa Kultury — dzięki czemu nie ma tu kabli, klimatyzatorów ani samochodów. Transport odbywa się na osłach i mułach.
Miasto dzieli się na:
Górne Miasto — z kościołem Aghia Sophia z XII wieku i ogromną cysterną
Dolne Miasto — labirynt uliczek, tawern, domów i kamiennych bram
To tutaj powstawało słynne wino Malvasia, o którym pisał sam Szekspir.
A zachody słońca? Najlepsze na całym Peloponezie — światło odbija się od czerwonych skał i murów twierdzy jak w teatrze.
Port Gefira jest wygodny i rozbudowany w ostatnich latach ale trzeba uważać na spłycenia i stare łańcuchy na dnie. W porcie mieszka rodzina żółwi Caretta-caretta — często podpływają pod jacht.
👨👩👧👦 Dla kogo jest ta trasa?
Ta część Peloponezu jest jak Grecja „dla wtajemniczonych” — idealna dla osób, które chcą czegoś więcej niż standardowa Zatoka Sarońska i Argolida.
🌟 dla rodzin, które lubią spokojną żeglugę, ale chcą zobaczyć bardziej majestatyczne krajobrazy,
🌟 dla początkujących, bo mimo dzikości gór Parnonu to nadal akwen przyjazny i przewidywalny,
🌟 dla dorosłych ekip, które chcą „prawdziwej Grecji”, bez all-inclusive i tłumów,
🌟 dla osób kochających historię, naturę i autentyczność,
🌟 dla tych, którzy po Argolidzie chcą wejść poziom wyżej — bardziej spektakularnie, bardziej surowo, ale nadal bezpiecznie,
🌟 dla osób obawiających się fal — ten szlak daje monumentalne krajobrazy bez stresujących warunków.
To Wschodni Peloponez w wersji „secret Greece” — miejsca, do których hotelowi turyści nie docierają, a które z pokładu jachtu wyglądają jak zupełnie inny świat.
🔎 Zobacz też — polecane przewodniki Fun&Flow
👉 Zatoka Argolidzka – najspokojniejszy akwen Grecji
👉 Rejs w Grecji dla początkujących – praktyczny poradnik
👉 Katamaran czy jacht? Co wybrać na pierwszy rejs?
👉 Jak wygląda dzień na rejsie – realny plan dnia
👉 Rejsy dla dorosłych – Grecja, Chorwacja, Ibiza 2026
🌅 Podsumowanie
Trasa z Astros do Monemvasi to jeden z najbardziej niedocenionych fragmentów Grecji. Surowa, autentyczna, pełna historii, legend i spokojnych zatok, w których jacht wygląda jak zabawka na tle monumentalnych gór Parnonu.
To kontynuacja argolidzkiego soft-sailingu, ale w wersji:
🔥 bardziej spektakularnej
🔥 bardziej historycznej
🔥 bardziej prawdziwej
Jeśli Argolida jest jak prolog,
to Wschodni Peloponez jest jak pełnoprawny film pełen zwrotów akcji.
📞 Masz pytania?
Napisz na WhatsApp: 510 513 310
❓ FAQ – najczęściej zadawane pytania o Argolidę
Czy wschodnie wybrzeże Peloponezu to trasa „tajna”, czy dobrze znana?
To jeden z najbardziej niedocenionych fragmentów Peloponezu.
W klasycznych przewodnikach prawie nie istnieje, a większość turystów wybiera zachodnie lub południowe wybrzeże. Dzięki temu panuje tu spokój, genialny klimat małych miasteczek i brak tłumów, nawet w sezonie.
Dla żeglarzy – raj z autentyczną Grecją, bez sztucznego „turystycznego” sznytu.
Czy to dobra trasa na pierwszy rejs lub pierwszą wizytę w Grecji?
Tak — rejon jest osłonięty, ma krótkie odcinki między miejscowościami i świetne warunki do pływania „slow sailing”.
Miasta są położone blisko siebie, zatok jest dużo, a wiatr jest przewidywalny. To bezpieczny, spokojny i piękny rejon dla osób, które chcą zacząć pływać po Grecji bez meltemi, stresu i dużych fal.
Czy wschodnie Peloponez nadaje się dla dzieci?
Zdecydowanie tak.
Powody:
spokojne morze,
piaszczyste i żwirowe plaże idealne na kąpiele,
blisko siebie położone miasteczka (brak długich, męczących odcinków),
dużo zatok z turkusową, przejrzystą wodą.
Rodziny bardzo chwalą tę trasę za bezpieczeństwo, klimat i łatwe zejścia z jachtu na wieczorne spacery.
Czy można żeglować tu bez patentu?
Jako uczestnik — tak.
Patent potrzebny jest jedynie osobie prowadzącej jacht.
Rejon jest na tyle prosty nawigacyjnie, że osoby płynące pierwszy raz świetnie odnajdują się tu jako załoga.
Co warto zobaczyć na wschodnim Peloponezie?
To jedna z najbardziej malowniczych greckich linii brzegowych.
Największe hity:
Astros – szeroka plaża i świetne widoki o zachodzie,
Tyros – spokojne, rodzinne miasteczko z klimatycznym deptakiem,
Leonidio – „ściana czerwonych klifów” i stolica wspinaczki w Grecji,
Kiparissi – ukryta perełka, do której trudno dotrzeć lądem,
Monemvasia – „Gibraltar Wschodu”, miasto-twierdza z X wieku, genialne do zwiedzania.
To trasa, na której każdy dzień ma inny charakter: od fiordów i klifów po średniowieczne zamki.
Czy Monemvasia jest trudna do osiągnięcia jachtem?
Nie — to łatwy odcinek żeglarski, chociaż dłuższy niż pozostałe. Marina i kotwicowisko są dobrze osłonięte.
Nagrodą jest jedno z najpiękniejszych miejsc w całej Grecji — koniecznie wieczorem.
Czy wschodni Peloponez ma ładne plaże?
Tak — wiele z nich uznawanych jest za najładniejsze na Peloponezie.
W okolicy Tyros, Leonidio i Kiparissi znajdują się plaże:
turkusowe,
szerokie,
mało zatłoczone,
z górską scenerią w tle.
To idealne miejsce dla osób, które chcą plaże bez tłumów.
Czy ten region można zwiedzać samochodem?
Tak — choć trasa jest górzysta i pełna zakrętów, widoki są spektakularne, a małe miasteczka tworzą świetny „road trip”.
Wiele osób łączy rejs z późniejszym objazdem Peloponezu samochodem — zwłaszcza aby zobaczyć Nafplio, Mykeny lub wybrzeże Lakonii.
Czy to dobry kierunek dla osób szukających spokoju?
Tak — to przeciwieństwo zatłoczonych wysp.
Wieczory są ciche, autentyczne, a tawerny pełne lokalsów.
To idealne miejsce dla tych, którzy chcą prawdziwą Grecję bez tłumu i głośnych kurortów.
Czy we wschodnim Peloponezie są dobre miejsca do kotwiczenia?
Tak — region ma kilka bezpiecznych i szerokich zatok, idealnych do stania na kotwicy:
okolice Tyros,
Kiparissi,
zatoka przy Monemvasii (część południowa).
To miejsca z piękną scenerią i doskonałą widocznością pod wodą.
Czy wschodni Peloponez jest bezpieczny pod względem pogody?
Tak. Akwen jest częściowo osłonięty i nie jest narażony na pełną siłę meltemi.
Najczęściej wieje 8–15 węzłów z kierunku północnego lub północno-wschodniego.
To stabilny i przewidywalny rejon, idealny na spokojny rejs.
Jak wygląda klimat miasteczek na tej trasie?
Trzy słowa: autentycznie, spokojnie, lokalnie.
To Grecja, gdzie ludzie znają się po imieniu, a wieczorem życie toczy się na nabrzeżu.
Świetne miejsce dla osób, które chcą „wejść” w prawdziwy rytm Peloponezu.














